Zmarszczki nie są powodem naszej radości, a pogodzenie się z tym, że się starzejmy, nie przychodzi łatwo. Niestety, upływ czasu jest nieunikniony i nic na to nie poradzimy. To, kiedy skóra zacznie się starzeć, zapisane jest w genach, ale możemy ten proces nieco opóźnić. Rynek kosmetyczny oferujemy kremy i zabiegi, które mogą nam pomóc w dbaniu o skórę i zminimalizowaniu efektów jej starzenia się.

Na czym polega proces starzenia się skóry?

Nieuchronne przemiany związane ze starzeniem się skóry, pojawiają się już po dwudziestych urodzinach. Wtedy to obniża się poziom hormonów, które mają wpływ na regenerację komórek. Głównymi sprawcami starzenia się skóry są wolne rodniki, czyli niszczycielskie cząsteczki, które powstają pod wpływem stresu, spalin, dymu papierosowego, promieni UV. Powodują one uszkodzenia w strukturze białek i lipidów oraz włókien kolagenu i elastyny. Z wiekiem skóra robi się coraz bardziej sucha i mniej elastyczna, pojawiają się pierwsze drobne zmarszczki. Oznaką upływu czasu jest także to, że skóra robi się coraz cieńsza, a warstwa rogowa naskórka coraz grubsza i szorstka. Pojawiają się plamy pigmentacyjne, naczynia włosowe stają się kruche, spada aktywność gruczołów łojowych i potowych. Skóra jest coraz bardziej sucha, a co za tym idzie, pojawiają się głębsze zmarszczki.

Jak pielęgnować starzejącą się skórę?

Pamiętajmy o tym, by dokładnie zmywać makijaż za pomocą kosmetyków dostosowanych do naszej skóry. Tylko dobrze oczyszczona cera wchłonie składniki odżywcze zawarte w kremach. Te dobierajmy tak, by jak najlepiej służyły naszej skórze.

Trzydziestolatki powinny wybierać kosmetyki bogate w związki neutralizujące wolne rodniki, np. kompozycje witaminy A, C, E oraz składniki, które przywrócą równowagę wodno-lipidową. Należy do nich gliceryna, kwas hialuronowy, glicerol. Ceramidy i oleje roślinne uszczelnią naskórek. Jeśli jesteśmy po czterdziestce, poszukajmy kremów, które dodatkowo zawierają kwasy owocowe i pochodne witaminy A (retinoidy), które wzmagają odnowę komórek i wyrównują koloryt cery.

Napięcie skóry zwiększą proteiny i peptydy. W kremach dla pięćdziesięciolatek pojawią się fitohormony (genisteina sojowa, folacyna), które uzupełniają niedobór estrogenów w skórze, poprawiają jej nawilżanie i napięcie oraz wapń, który poprawia strukturę skóry.  Panie po sześćdziesiątce powinny używać kremów wzbogaconych w proteiny sojowe, które  mają za zadanie wzmacniać barierę lipidową, a w kremie na noc warto szukać kwasów owocowych i retinolu, które rozjaśniają plamy pigmentacyjne.

Co poza kremem?

Jeśli mamy wrażenie, że krem to za mało, możemy zainwestować w serum, które zawiera skoncentrowane składniki odżywcze, pielęgnacyjne, odmładzające, a także wyciągi roślinne, witaminy czy proteiny w dużym stężeniu. Serum ma silne działanie, a jego efekty utrzymują się bardzo długo.

Dwa razy w tygodniu warto nałożyć maseczkę ujędrniającą, która zawiera substancję pobudzające krążenie krwi i uelastyczniające tkankę łączną i w kilka minut potrafi ujędrnić pomarszczoną skórę.

Wielu dermatologów i kosmetologów opracowuje receptury cudownych kremów, ale cudowny eliksir młodości  jeszcze nie powstał. Na szczęście istnieje wiele metod, dzięki którym możemy walczyć z upływem czasu.